czwartek, 15 września 2016

Fiat 126p Bosmal 1:43 DeA/Ist Models

Historię Fiata 126p popularnie zwanego w Polsce Maluchem opisałem tutaj. Pozwolę sobie jej dziś nie powtarzać. Chciałbym Wam natomiast przybliżyć perypetie jakże uroczego samochodziku, który spóźnił się nieco w czasie i przepadłby, gdyby nie wielka miłość kolekcjonerów, która dała mu drugie życie. Mówię oczywiście o kabriolecie budowanym przez Ośrodek Badawczo-Rozwojowy Samochodów Małolitrażowych – Bosmal, na bazie Fiata 126p. 


Pierwsze egzemplarze tego pojazdu pojawiły się w 1991 roku. Niestety było to jak wiemy tuż po transformacji ustrojowej w Polsce, której wynikiem było m.in. masowe sprowadzanie używanych samochodów z zagranicy. Sympatyczny kabriolet z Bosmala miał więc do pokonania nie lada konkurencję. Oczywiste jest, że jej nie pokonał. Mały, ciasny, dychawiczny samochodzik, przestał być atrakcyjny dla polaków tak naprawdę jeszcze nim wszedł na rynek. Co ciekawe autko znalazło jednak duże grono odbiorców za granicą. W kraju sprzedano zaledwie ok. 107 egzemplarzy z 507 wyprodukowanych przez Bosmal. Warto w tym miejscu nadmienić, że kabriolet Bosmala budowany był niemal od podstaw, nie powstawał poprzez ucięcie dachu w seryjnym Maluchu. Na życzenie, klient nabyć mógł egzemplarz o podwyższonym standardzie i mocy silnika zrównanej do 30 KM. Niestety, Maluszek Kabrio był nawet w swoich czasach rzadkim widokiem na polskich drogach. Dziś spotkać możemy go już jedynie na zlotach, wystawach czy w muzeach. Jest jednak duża szansa na to, że ze wspomnianych 107 egzemplarzy większość nadal „żyje”. W mojej kolekcji znalazły się dwa egzemplarze opisywanego Fiata 126p Bosmal. Nie są one oczywiście w skali 1:1, a jedynie zmniejszone tradycyjnie do rozmiaru 1:43. Nie mniej jednak cieszą mnie niezmiernie. Obydwa pokazane na zdjęciach kabriolety to modele wyprodukowane przez Ist Models, na potrzeby dwóch serii wydawniczych. Pierwszy z nich – biały to autko, które ukazało się w serii Kultowych Aut Peerelu, czerwony natomiast to świeże wydawnictwo Złotej Kolekcji Peerelu. Obie serie ukazały się oczywiście nakładem wydawnictwa DeAgostini. Modeliki, poza kolorem, zasadniczo nie różnią się niczym szczególnym. Biały zmontowany jest może ciut gorzej od czerwonego, ale poza tym to dokładnie ten sam model. Przyznać muszę, że mimo swoich niedociągnięć oba modele prezentują się naprawdę dobrze, co mam nadzieję udało mi się pokazać na zdjęciach. 
























17 komentarzy:

  1. Która para piękna! A jak miło!
    Byli bardzo sprzedawany w Polsce?

    Chciałbym, aby dostać w swoje ręce niektóre do siebie firmę do wersji coupe, które mam.

    Pozdrowienia i gratulacje dla konieczności ich w swoich szafach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Przyjacielu! Niestety nie był zbyt popularny w Polsce. Sprzedano zaledwie ok 107 egzemplarzy. Więcej sprzedało się na zachodzie - ok 400. Cieszę się, że modeliki Ci się podobają :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Nie mam żadnego Malucha w kolekcji, a Ty samego Bosmala masz dwie sztuki :D
    Jednak widzę też, że zupełnie nic nie poprawiasz w modelach i tutaj ma na myśli kierunkowskazy. Osobiście nie mógł bym ich tak zostawić :D
    Czerwony sprawia lepsze wrażenie i nie mam tu na myśli lepszego montażu :)
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maluszków mam już nawet kilka:) nie poprzestanę na nich bo jeszcze są takie, które powinny znaleźć się w moim zbiorze. Wiesz, wstyd się przyznać ale nie poprawiam z czystego lenistwa. Ależ czy nie piękniej dopisać do tego krzywego kierunkowskazu jakiejś historii? Może montażysta składał go ostatni dzień przed urlopem i krzywo wklejając kierunkowskaz, uczynił go wyjątkowym? ;)

      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Dobra historia do mojej wpadki z poprawianiem Leona! :D

      Usuń
  3. Witaj Szymonie!

    Także posiadam te dwa BOSMAL-e i jestem z nich zadowolony. Biały jest dla mnie bardzo ważny bowiem 5 lat temu kupił mi go mój tata, który był miłośnikiem maluchów ;)

    Pozdrawiam!

    Piotr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piotrze, Bosmale to dla mnie jedne z najciekawszych modeli zarówno w serii KAP jak i ZK. Dobrze, że się ukazały i mam nadzieje, że może kiedyś będziemy mogli cieszyć sie ich gablotkowymi wersjami.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Też mam czerwonego :) Bardzo fajnie że oba obok siebie pokazałeś (No i jak zwykle super zdjęcia). Praktycznie niczego nie można chyba tym modelikom zarzucić. Choć w momencie zakupu zastanawiałem się ten czerwony nie jest przypadkiem zbyt różowawy względem oryginału.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myśle, ze ta czerwień jest odrobinę uzależniona od kąta padania światła. W jednym oświetleniu faktycznie może wydawać się zbyt blada w innym z kolei nie ma nic do zarzucenia. Generalnie oba modeliki mi się podobają, bo w takich kolorach wychodziły z fabryki i oba udało mi się zgromadzić.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Bardzo fajne modeliki. Nie najgorzej jak na DeAgostini :)
    Szkoda, że tyle fajnych polskich prototypów skończyło w ten sposób...

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bosmal nie był prototypem, to samochodzik produkowany seryjnie. 507 egzemplarzy to już jakaś seria, prawda? Być może mała produkcja przyczyniła się do tego, że sporo ich jeszcze przetrwało do dziś pieczołowicie chronionych przez swoich właścicieli.

      Pozdrawiam!

      Usuń
  6. To jest pyszne! Samochód prawdziwe miasto; kto powiedział, że samochód bez komplikacji ani pełnego emfazy cenie nie może być ładna i śmieszne?
    I został przechwycony przez czerwoną, ale na pewno będę zadowolony z białe również.
    Nie jest niespodzianką, że większość właścicieli tego małego urządzenia chcą zachować go, to naprawdę warto.

    Pozdrowienia mój przyjacielu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Pablo, zgadzam się, że to urocze autko. Nie o osiągi i moc chodziło, a o fakt posiadania tego cudeńka. Cieszy mnie obecność w kolekcji obu produkowanych kolorów - bo były tylko dwa:)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  7. Geniales, aquí como tuvimos los SEAT, estos FIAT no pudimos disfrutarlos, son muy bonitos!
    Un saludo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gracias por su visita . Este es un modelo muy exitoso , un pozo reflejan el coche real . Me alegro de que yo era capaz de comprar los dos.

      Saludos!

      Usuń
  8. Hermosos estos pequeños 126P, y que decir de las miniaturas, más bellas aun con su reducido tamaño.
    Me gustan los dos.
    Abrazo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Me alegro Juanh que los modelos que les gusta . Ellos son realmente pequeñas , pero ahí radica su encanto.

      Saludos!

      Usuń