czwartek, 9 maja 2019

Łada 2103 1:24 Hachette

czwartek, 9 maja 2019 o 22:42 9
Łada 2103 to jeden z tych samochodów, które bezsprzecznie znalazłyby się w moim osobistym zestawieniu najładniejszych aut byłego Bloku Wschodniego. Nie raz już podkreślałem moją sympatię do tego samochodu, dlatego pojawienie się Łady w testowej serii Samochodów Peerelu wydanej nakładem Hachette, przyjąłem z ogromna radością. Miałem okazję oglądać model Łady w bliźniaczej serii rosyjskiej i przymierzałem się (w sumie nadal się przymierzam) do zakupu, gdy pojawiła się opisywana dzisiaj niebieska miniatura. Dzięki uprzejmości Arka z Abarth098 Models mogę dziś pokazać Wam tę piękną miniaturę.


Łada 2103 z Hachette, to drugi (po pokazywanym kilka tygodni temu Polonezie) model w skali 1:24 w kolekcji Muzeum 1:43. Z testowej serii Samochodów PRL, to właśnie te dwa modele musiały znaleźć się w moim zbiorze. Polonez - rozumie się samo przez się, a Łada z racji mojej ogromnej sympatii dla niej. Pozostałe dwa – Fiat 125p oraz Warszawa, nie wzbudzały już mojego zainteresowania w takim stopniu. 

Model, który dziś możecie oglądać na zdjęciach wykonany jest na poziomie podobnym do tego, z jakim mieliśmy do czynienia przy okazji wspomnianego Poloneza. Bryła pojazdu odwzorowana jest świetnie. Cieszy mnie ilość detali, zwłaszcza chromów, które w żadnej innej Ładzie nie prezentowały się tak okazale. Warto zwrócić uwagę na piękną głębię grilla oraz charakterystyczne kołpaki. Podobają mi się także tylne reflektory. Jedynie wnętrze modelu wykonano w jednolitym, czarnym kolorze, nie zapominając jednak o najistotniejszych elementach tj. kształt kierownicy, deski wskaźników oraz przeszyć na siedzeniach. Oczywiście, jak się domyślacie pełni mojego szczęścia dopełnia idealny, niebieski kolor nadwozia. 

Zamiast podsumowania powiem jedynie, iż Łada 2103 z serii Samochodów PRL, to aktualnie jeden z jaśniejszych punktów w kolekcji Muzeum 1:43. Samochodzik zadowala mnie całkowicie, nie towarzyszy mu uczucie niedosytu, ani źle wydanych pieniędzy. Chętnie poznam Wasze opinie o modelu. Zapraszam do galerii. 











piątek, 3 maja 2019

Lincoln Continental 1:43 Greenlight

piątek, 3 maja 2019 o 17:19 12
Marka Lincoln większości fanów motoryzacji kojarzy się z luksusowymi limuzynami używanymi na najwyższych szczeblach administracji Stanów Zjednoczonych. Nic dziwnego, najczęściej to właśnie na jego bazie budowano ciężkie opancerzone pojazdy lub kabriolety defiladowe używane przez amerykańskich prezydentów. Najbardziej znany z nich kabriolet SS-100-X, będący przebudowanym  Lincolnem Continentalem ’61, okrył się złą sławą 22 listopada 1963 roku w Dallas podczas zabójstwa Johna F. Kennedy’ego. 

niedziela, 28 kwietnia 2019

Dodge Monaco 1:43 Greenlight

niedziela, 28 kwietnia 2019 o 15:27 17
Na wstępie chciałbym Was przeprosić, iż ostatnio wolniej odpisuję na Wasze komentarze i wiadomości. Chwilowo górę wzięły życiowe obowiązki oraz sprawy osobiste, ale zapewniam Was, że to przejściowe. W kolejce czeka przecież cała góra ciekawych modeli do pokazania. Wśród nich znalazł się prezentowany dzisiaj Dodge Monaco, którym w telewizyjnym serialu „Detektyw” emitowanym w latach 1984-1991, poruszał się główny bohater – Rick Hunter. Ktoś o takim nazwisku nie mógł zasiadać za kierownicą czegoś innego niż Dodge Monaco. 

niedziela, 31 marca 2019

KS 3577 Maz 5337 1:43 Start Scale Models

niedziela, 31 marca 2019 o 18:49 15
Model, który chciałbym pokazać Wam dzisiaj, jest dla mnie naprawdę problematyczny. Jego pojawienie się na rynku spowodowało u mnie nie małą radość. Po pierwsze, dlatego, że pojawił się on niemal natychmiast po totalnym wyprzedaniu modelu z błękitną kabiną starszego typu, a po drugie, jego cena, jak na żuraw samochodowy, okazała się być naprawdę niezła. Kupiłem, odczekałem kilka tygodni nim przesyłka z Rosji dotarła do mnie i… 

Start Scale Models, jak już nie raz podkreślałem, to moja ulubiona wytwórnia. Prężnie działa, regularnie wypuszcza na rynek nowości. Nie ma miesiąca, żeby w ofercie nie pojawił się jakiś nowy model, albo przynajmniej kolejna wersja już istniejącego. Swego czasu SSM uchodziła również za wytwórnię, której produkty można było kupować w ciemno, bez obawy o jakościowe niedociągnięcia. Niestety te czasy, minęły już najwyraźniej bezpowrotnie. 

KS-3577 na podwoziu MAZa 5337 to model stosunkowo nowy. Podobnie jak wszystkie nowe, wypusty SSM, tak i on nie uniknął niedoróbek, które w niemałym stopniu wpływają na ogólną ocenę modelu. Zacznijmy jednak od początku. Na pierwszy rzut oka mamy do czynienia z niezwykle efektownym, dopracowanym modelem. Poza ciekawym, efektownym mechanizmem żurawia, mamy do czynienia z ładnie odwzorowanym podwoziem, świetną bryłą szoferki, świetnymi kołami oraz detalami w postaci barwionego wnętrza i fototrawionymi wycieraczkami. Bliższe oględziny modelu potwierdzają jednak smutny fakt, iż SSM coraz bardziej oddala się od jakości, która kiedyś była nieodłącznym elementem ich produktów. 

środa, 13 marca 2019

Ifa W50 1:43 IXO

środa, 13 marca 2019 o 18:50 27
Do Ify W50, podobnie jak do Gaza 66, mam wielki sentyment. Nie wynika on z jakichś szczególnych historii związanych z tymi konkretnymi modelami, a jedynie z faktu, iż jako dziecko, często widywałem je na ulicach i zawsze najbardziej zwracały moją uwagę. Ot dziecięca fascynacja, która najwyraźniej trwa do dzisiaj, ponieważ nadal widząc na drodze Gaza 66 czy Ifę W50 czuję ten sam dreszczyk emocji, co kiedyś. 

sobota, 2 marca 2019

Cadillac Miller-Meteor 1:43 Atlas

sobota, 2 marca 2019 o 23:12 14
Istnieją takie samochody, które znają wszyscy. Charakterystyczne auta rozpoznajemy bez wahania. Schody zaczynają się wówczas, gdy ktoś prosi nas o podanie nazwy modelu, któregoś z naszych „pewniaków”. Wtedy najczęściej okazuje się, że każde Porsche to 911, Lamborghini to Diablo, wszystko, co wyprodukowali Rosjanie to Ził, a każdy amerykański samochód to krążownik, w najlepszym wypadku Cadillac.  Nie inaczej jest zapewne z prezentowanym dzisiaj modelem samochodu. 

poniedziałek, 18 lutego 2019

Wartburg 311 Cabrio 1:43 Ist Models

poniedziałek, 18 lutego 2019 o 21:56 16
Zgodnie z życzeniem czytelników, którzy oddali swój głos w ankiecie na profilu fejsbukowym Muzeum 1:43, publikuję wpis o… Wartburgu 311. Najwyraźniej i Wam przypadły do gustu te śliczne samochodziki. Tym, którzy nie śledzą mojego profilu na FB wyjaśnię, iż od czasu do czasu zadaję pytanie czytelnikom, o jakim modelu chcieliby przeczytać w kolejnym wpisie. Do wyboru zawsze są dwa z modeliki - ten, który zbierze więcej głosów trafia na łamy bloga jako pierwszy. Tym razem w szrankach stanął widoczny na zdjęciach Wartburg oraz amerykański ambulans Cadillac Miller Meteor. Przyznam, że byłem pewien, iż to właśnie ten drugi wygra losowanie. Okazało się jednak, że niewielką ilością głosów zwyciężył sympatyczny kabriolet z enerde.

poniedziałek, 11 lutego 2019

FSO Polonez 1500 1:24 Hachette

poniedziałek, 11 lutego 2019 o 19:38 36
Moi drodzy, dzisiejszy post będzie trochę nietypowy. Dlaczego? Dlatego, że chciałbym Wam pokazać model, który kilka dni temu wywołał niemałe poruszenie w świecie polskich kolekcjonerów, zbieraczy oraz miłośników rodzimej motoryzacji. Mowa oczywiście o modelu Poloneza 1500, który ukazał się, jako zwiastun serii Samochody PRL sygnowanej logiem wydawnictwa Hachette. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie skala modelu, który jest pierwszym na łamach Muzeum 1:43, odstającym od ogólnie przyjętej przeze mnie podziałki.  Polonez 1500, oraz kolejne modele z serii Samochody PRL Hachette, będą ukazywały się w skali 1:24. 


Prezentowany na zdjęciach Polonez trafił do mnie dzięki uprzejmości Arka z Abarth098 Models, któremu w tym miejscu chciałbym ogromnie podziękować za pomoc w zdobyciu modelu. Jak część z Was pewnie wie, startowa seria nie była dystrybuowana w całej Polsce, toteż wielu z moich kolegów miało duży problem z jego zakupem.

Polonez 1500 jest pierwszym modelem polskiej edycji serii, która już od jakiegoś czasu ukazuje się w Rosji. Rosjanie mają już za sobą kilkanaście numerów, wśród których znalazły się m.in. Łada 2103, Gaz 69, Uaz 469 oraz Zaporożec. Można więc spodziewać się tych modeli także i u nas. Łada 2103, jest już nawet zapowiadana, jako czwarty numer polskiej kolekcji. Wróćmy jednak do samego Poloneza. 

Nie będę ukrywał, że model zrobił na mnie bardzo duże wrażenie. Miniatura - znacznie większa od tych, do jakich jestem przyzwyczajony - poszczycić się może wspaniale odwzorowaną bryłą nadwozia. Od razu rzuca się w oczy świetnie odwzorowany grill, raz przednie reflektory z odbłyśnikami.  Doskonale prezentuje się podwozie, a właściwie wysokość prześwitu, która deklasuje nisko osadzone miniaturki IST. Również tylne partie samochodu zdają się być odwzorowane na najwyższym poziomie. Całości dopełniają klasyczne, polonezowskie kołpaki. 

Mimo, iż model nie jest wysoce detalizowany i z pewnością jest wypadkową wielu czynników ekonomicznych, przyznać muszę, że właściwie niczego mu nie brakuje. Z zewnątrz mamy wspomniane odbłyśniki w reflektorach, chromowane listwy wokół okien, uszczelki i lśniące kołpaki. Całość pokrywa idealny, żółty lakier. Wnętrze jest odtworzone z zadowalającym realizmem i oddaje charakter klasycznego „borewicza”.  

Podsumowując powiem jedynie, iż Polonez 1500 wydawnictwa Hachette to model wart polecenia z wielu powodów. Pomijam już poziom wykonania, realizm oraz detale. Warto jeszcze wspomnieć o sentymencie oraz ogromnej sympatii, jaką wzbudza ta urocza miniatura. Zachęcam do obejrzenia galerii oraz pozostawienia komentarza.