piątek, 5 października 2018

Opel Rekord D 1:43 Minichamps

piątek, 5 października 2018 o 18:43 10
Opel Rekord D gościł już na łamach Muzeum 1:43 wiele razy. Zapewne niektórzy z Was pamiętają wpisy o czerwonym sedanie, zielonym coupe i kombi w bliżej nieokreślonym kolorze. Tych, którzy nie widzieli jeszcze tych samochodzików zapraszam TUTAJ. Kolejny model tego samochodu, jaki chciałbym Wam zaprezentować dzisiaj, to również miniatura sygnowana logiem Minichamps. Model w żaden sposób, zarówno w kwestii montażu jak i odwzorowania, nie odbiega od prezentowanych wcześniej, toteż pozwolę sobie dzisiaj odpuścić jego szczegółowy opis i zaproszę Was od razu do obejrzenia zdjęć. 


niedziela, 30 września 2018

Krupp Metz DL 52 1:43 IXO

niedziela, 30 września 2018 o 09:28 8
Samochody ciężarowe produkowane przez niemieckiego giganta Krupp AG, były tuż po wojnie najcięższymi tego typu pojazdami produkowanymi w Niemczech. Olbrzymi Krupp Titan pojawił się w 1950 roku i faktycznie jak na swoje czasy mógł sprawiać imponujące wrażenie. Pod pięknie wystylizowaną, wydłużoną maską Titana pracował ciężki, sześciocylindrowy, dwusuwowy diesel mocy 190KM. Dopuszczalna masa całkowita pojazdu wynosiła 16t, a jego prędkość maksymalna 70 km/h. 

Ciekawostką jest, iż inżynierowie Kruppa skonstruowali sześciocylindrowego diesla poprzez złączenie ze sobą dwóch mniejszych, trzycylindrowych silników. Obeszli w ten sposób powojenną sankcję, która zakazywała im produkcji silników mocniejszych aniżeli 150KM. Charakterystyczny dźwięk silnika na wolnych obrotach, który powtarzano, jako „kropp-kropp-kropp” spowodował falę żartów, iż Krupp Titan to jedyna ciężarówka na świecie potrafiąca „wymówić” swoją nazwę. W roku 1959 model Titan zastąpiony został przez następcę, któremu nadano imię Tiger. Samochód podobnie jak jego poprzednik wyposażony był w ciężki, dwusuwowy motor, który być może nie imponował osiągami, ale trudno było odmówić mu mocy. Dlatego właśnie samochód znalazł szerokie zastosowanie w różnych dziedzinach transportu.

W połowie lat pięćdziesiątych, wraz z szybkim rozwojem miast, pojawiło się zapotrzebowanie na coraz bardziej funkcjonalne pojazdy pożarnicze. Brakowało m.in. samochodów do transportu drabin. Standardowe 25 – metrowe drabiny w wielu przypadkach okazywały się niewystarczające. Próby zabudowywania wyższych drabin na samochodach często kończyły się fiaskiem ze względu na małą stabilność samego pojazdu. Ostatecznie grono samochodów zdolnych do sprostania temu zadaniu zawęziło się do kilku wozów, w tym ciężkiego Kruppa Tigera, który z racji swoich gabarytów i wagi doskonale nadawał się do zabudowy nań dużo dłuższych drabin. Bardzo szybko okazało się, że samochód daje tak potężne możliwości w tej dziedzinie, iż na podwoziach Kruppa Tigera montowano obrotowe mechanizmy Metz z drabinami sięgającymi 52 metrów. Mimo, iż pojazd Krupp Metz DL 52 zdawał się być strzałem w dziesiątkę, bardzo ciężko było mu konkurować na rynku zdominowanym przez Magirusa – Deutza i Mercedesa – Benza, które oferowały przede wszystkim nowocześniejsze jednostki napędowe. Niestety tej konkurencji Krupp nie wytrzymał. 

Wyjątkowość Kruppa Metz DL52 spowodowała, iż dzisiaj samochody te stanowią obiekt uwielbienia miłośników pojazdów straży pożarnej, którzy pieczołowicie dbają o to, by przedłużyć im żywot. Koła i stowarzyszenia pasjonatów z dumą prezentują swoje wspaniałe eksponaty podczas zlotów czy imprez tematycznych.  I ja mogę poszczycić się jednym egzemplarzem, co prawda w skali 1:43, ale zapewniam Was, że cieszy oko. 

Model, który widzicie na zdjęciach pochodzi z francuskiej serii „Collection Camions et Vehicules de sapeurs Pompiers”, w której bez wątpienia znalazło się kilka perełek. Z pewnością należy do nich opisywany dziś Krupp Metz DL 52. Model już na pierwszy rzut oka sprawia wrażenie ciężkiego, przysadzistego, dokładnie takiego, jaki był jego odpowiednik w skali 1:1. Pięknie prezentuje się ozdobiona chromowanymi elementami charakterystyczna maska. Kabina wykonana jest starannie, podobnie jak cała zabudowa pojazdu. Bardzo podobają mi się felgi oraz zamki schowków na sprzęt. Oczywiście mechanizm drabiny, jak i ona sama są ruchome, choć niektóre manewry wymagają użycia większej siły. Z wiadomych powodów raczej nie będę próbował. Podsumowując powiem jedynie, iż model sprawił mi ogromną radość, dlatego z wielka przyjemnością zapraszam Was do obejrzenia kilku jego zdjęć w galerii.













niedziela, 23 września 2018

GMC Vandura "The A-Team" 1:43 Greenlight

niedziela, 23 września 2018 o 09:13 17
Żyjemy w świecie, w którym szeroko pojęta kultura masowa jest nierzadko jedyną formą „kultury”, jakiej zakosztuje w swoim życiu przeciętny zjadacz chleba. Choćby nie wiem jak bardzo byśmy tego nie chcieli, to wszyscy jesteśmy nią naznaczeni.  Charakterystyczna dla kultury masowej jest „jednorazowość” jej wytworów. Jednorazowe stają się piosenki serwowane w radiu, książki, filmy, a co gorsza nawet ludzie, którzy bezpośrednio lub pośrednio stoją za nimi. 

poniedziałek, 17 września 2018

Berliet KB770 1:43 IXO

poniedziałek, 17 września 2018 o 20:02 12
9-go września w siedzibie Automobilklubu Polskiego w Warszawie odbyła się kolejna edycja Ogólnopolskiej Giełdy Modeli Samochodów im. Sławoja Gwiazdowskiego. Ta cykliczna, odbywająca się co kwartał impreza, przyciąga za każdym razem sporą liczbę kolekcjonerów i zbieraczy modeli samochodów w różnych skalach. Mnie również nie mogło tam zabraknąć. Jechałem na giełdę z zamiarem zakupu kolejnego Gaza 66 - jakiego, dowiecie się niebawem - jednak wróciłem do domu z zupełnie innymi modelami.  

niedziela, 9 września 2018

KrAZ 255B1 1:43 Start Scale Models

niedziela, 9 września 2018 o 17:01 17
KrAZ’a 255 czytelnikom Muzeum 1:43 przedstawiać nie trzeba. Model tego samochodu pojawiał się już na łamach bloga kilkukrotnie, ale na produkt rosyjskiej Start Scale Models czekałem najbardziej i najdłużej. W końcu udało mi się wzbogacić kolekcję o ten pojazd. Rys historyczny KrAZ’a 255 opuszczę, ponieważ pojawił się on już przy okazji poprzednich wpisów o tym radzieckim kolosie. 
Jak wspomniałem, był to jeden z bardziej wyczekiwanych przeze mnie modeli, dlatego jego pojawieniu się z moim zbiorze towarzyszyło sporo emocji. 

czwartek, 30 sierpnia 2018

Magirus - Deutz Mercur 125A 1:43 IXO

czwartek, 30 sierpnia 2018 o 19:48 18
Rundhauber, czyli zaokrąglony nos starszych wersji Magirusa Mercura, to jedna z najbardziej rozpoznawanych brył w stylistyce niemieckich samochodów ciężarowych.  Jego oryginalny kształt zdobił wszystkie wersje tej popularnej w latach pięćdziesiątych ciężarówki aż do momentu, gdy zastąpiono go zupełnie nową, kwadratową maską zwaną „Eckhauber”. Podobno było to wymuszone zbytnim dociskaniem przedniej osi przez powietrze owiewające okrągłą maskę ciężarówki. 

Do napędu ciężarówek Magirus stosowano silniki diesla od 4R począwszy, a skończywszy na V12. Oznaczenie Magirusa Mercura 125 A oznaczało, iż samochód posiadał moc znamionowa 125KM oraz napęd na wszystkie osie (A-Allrad). Na uwagę zasługuje nomenklatura stosowana przez producenta, który zapożyczył nazwy dla swoich ciężarówek wprost z gwiazd. Najpopularniejsze serie produkcyjne Magirusa to wg wielkości i mocy: Sirius, Mercur, Saturn, Jupiter, Pluton oraz Uranus.  

piątek, 24 sierpnia 2018

Chevrolet Blazer 1:43 Schuco

piątek, 24 sierpnia 2018 o 16:09 24
Chyba nikt nie ma wątpliwości co do tego, że formalny czy tez nie, związek kina i motoryzacji zdaje się być już od dawna nierozerwalnym. Nikt również nie kwestionuje tego, że obie dziedziny czerpią  z tego przeogromne korzyści na każdej płaszczyźnie. Nie od dziś wiadomo, że niektóre produkcje są niemalże stuprocentowo sponsorowane przez producentów samochodów, promujących dany model, który występuje później na ekranie jako niemy bohater filmu. Nie jest tak oczywiście za każdym razem, ale pojawianie się konkretnego modelu w filmie, często ma podłoże znacznie głębsze aniżeli nam się wydaje. 

poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Peugeot 504 1:43 IXO

poniedziałek, 6 sierpnia 2018 o 16:31 18
Pozostańmy jeszcze na chwilę nad Sekwaną. Wraz z opisywanym niedawno modelem Saviem SG2, do mojej kolekcji dołączyła gazetowa wersja Peugeota 504. Przyznam, że nie bardzo jestem w stanie określić, z jakiej serii pochodzi ta miniatura, ale z pewnością ktoś z Was przyjdzie mi z pomocą i dopowie, w jakim wydawnictwie się ukazała.