poniedziałek, 11 lutego 2019

FSO Polonez 1500 1:24 Hachette

Moi drodzy, dzisiejszy post będzie trochę nietypowy. Dlaczego? Dlatego, że chciałbym Wam pokazać model, który kilka dni temu wywołał niemałe poruszenie w świecie polskich kolekcjonerów, zbieraczy oraz miłośników rodzimej motoryzacji. Mowa oczywiście o modelu Poloneza 1500, który ukazał się, jako zwiastun serii Samochody PRL sygnowanej logiem wydawnictwa Hachette. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie skala modelu, który jest pierwszym na łamach Muzeum 1:43, odstającym od ogólnie przyjętej przeze mnie podziałki.  Polonez 1500, oraz kolejne modele z serii Samochody PRL Hachette, będą ukazywały się w skali 1:24. 


Prezentowany na zdjęciach Polonez trafił do mnie dzięki uprzejmości Arka z Abarth098 Models, któremu w tym miejscu chciałbym ogromnie podziękować za pomoc w zdobyciu modelu. Jak część z Was pewnie wie, startowa seria nie była dystrybuowana w całej Polsce, toteż wielu z moich kolegów miało duży problem z jego zakupem.

Polonez 1500 jest pierwszym modelem polskiej edycji serii, która już od jakiegoś czasu ukazuje się w Rosji. Rosjanie mają już za sobą kilkanaście numerów, wśród których znalazły się m.in. Łada 2103, Gaz 69, Uaz 469 oraz Zaporożec. Można więc spodziewać się tych modeli także i u nas. Łada 2103, jest już nawet zapowiadana, jako czwarty numer polskiej kolekcji. Wróćmy jednak do samego Poloneza. 

Nie będę ukrywał, że model zrobił na mnie bardzo duże wrażenie. Miniatura - znacznie większa od tych, do jakich jestem przyzwyczajony - poszczycić się może wspaniale odwzorowaną bryłą nadwozia. Od razu rzuca się w oczy świetnie odwzorowany grill, raz przednie reflektory z odbłyśnikami.  Doskonale prezentuje się podwozie, a właściwie wysokość prześwitu, która deklasuje nisko osadzone miniaturki IST. Również tylne partie samochodu zdają się być odwzorowane na najwyższym poziomie. Całości dopełniają klasyczne, polonezowskie kołpaki. 

Mimo, iż model nie jest wysoce detalizowany i z pewnością jest wypadkową wielu czynników ekonomicznych, przyznać muszę, że właściwie niczego mu nie brakuje. Z zewnątrz mamy wspomniane odbłyśniki w reflektorach, chromowane listwy wokół okien, uszczelki i lśniące kołpaki. Całość pokrywa idealny, żółty lakier. Wnętrze jest odtworzone z zadowalającym realizmem i oddaje charakter klasycznego „borewicza”.  

Podsumowując powiem jedynie, iż Polonez 1500 wydawnictwa Hachette to model wart polecenia z wielu powodów. Pomijam już poziom wykonania, realizm oraz detale. Warto jeszcze wspomnieć o sentymencie oraz ogromnej sympatii, jaką wzbudza ta urocza miniatura. Zachęcam do obejrzenia galerii oraz pozostawienia komentarza. 











20 komentarzy:

  1. Witam co do Poloneza wygląda ok,z tego co widzę tylne lampy chyba malowane?tak czy tak gratuluję ,co do wydawnictwa miałem przyjemność obcować z paroma modelami z tej seri i powiem szczerze że czasem trafi się coś w stylu Poloneza wartego uwagi,ale większość to słabizna poziomu Deagistini tyle że większe ,poziomem odstają od Mcg,Norev to już mistrz w wykonaniu więc jeśli mam dołożyć do 100zl więcej za modele firm wymienionych wyżej to wolę dołożyć ,myślę że ten poldek to taka zachęta dla zbieraczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cóż, nikt nie kryje się z tym, że Polonez ma być "wabikiem" dla kolekcjonerów. Podobnie jak całkowicie oczywiste jest, że Hachette to poziom gazetowy zbliżony do DeA, bo... to takie samo wydawnictwo;) Mówisz, że dokładając 100 zł można kupić model na "mistrzowskim" poziomie? Szczerze mówiąc chciałbym go zobaczyć. Skoro wymieniasz Noreva, czy MCG jako modele na wysokim poziomie, to chyba nie miałeś do czynienia z AutoArtem, NZG czy CMC. ModelCarGroup (MCG) to niestety marka budżetowa stworzona na potrzeby sklepu internetowego, więc śmiem sugerować, że ich modele niewiele różnią się od większych wydań gazetowych. Podobnie jak one, nie oferują nic poza całkowitym minimum. Norev niestety też nie jest tuzem w tej dziedzinie i chwała mu, że nie wziął się za Poloneza;)

      Pozdrawiam;)

      Usuń
    2. Jeśli chodzi o Norev to uważam że w cenie do 230 zł w skali 1/18 są ok i nic lepszego się nie znajdzie,mi się buble żadne od nich nie trafiły z drugiej strony trzeba spojrzeć na przedział cenowy wymienione firmy przez pana to inny świat jakości i cen,co do Mcg zgadza się że to gorsza firma tak czy tak bywają naprawdę fajne modele jak i chłam ale zawsze to 1/18 a nie 1/24 i znacznie lepsze od Hachette ,nie wiem jak w Polonezie ale wnętrze aut w ich modelach to tragedia ,wracając do Norev zobaczy pan Renault 12,Renault 16,Golf 2 GTI,jeśli w tej cenie jest źle to co jest dobre?Problem jest w tym że tego Poldka czy innych modeli w większych skalach nie ma dlatego jest zapotrzebowanie i takie gadanie o jaki on piękny,fajowy itp,tyle ze między Renault 12 czyli Dacia a nim to jest przepaść zaczynając o lakierze,wnętrzu,otwieranych elementach itp i skali ,tak czy tak pytanie czy kupić i zachwycać się czy poczekać aż ktoś wyda go w 1/18 w dużo lepszej jakości,czy może inaczej czy wogle ktoś go wyda?,pozdrawiam a tak wogle W Białymstoku nigdzie nie dostalem

      Usuń
    3. Polo darujmy sobie tego Pana;) nie ma sensu mieszać regularnych modeli gablotkowych z gazeciakami. Polonez jest gazeciakiem i nikt nie wymagał od niego, że będzie zbliżony poziomem do jakiegokolwiek modelu z gablotki. Uważam, że znacznie prześcignął oczekiwania - moje na pewno. Cieszę się, że nie ma otwieranych elementów, bo dla mnie byłby zdyskwalifikowany. Nawet w 1:24 nie obyłoby się bez paskudnych szczelin - tego jestem pewien, które zbliżyłyby go do Welly czy HC.
      Sądzę, że szanse na pojawienie się na rynku Poloneza w skali 1:18 są nikłe, więc czekanie na taki model, nie miałoby najmniejszego sensu. Dlaczego? To temat na potężną, często powracającą dyskusję. Przyczyna jest jednak zawsze tylko jedna - jesteśmy za małym rynkiem, zbyt kapryśnym i zbyt niepewnym, by jakaś firma zdecydowała się na taki krok. Można dywagować całe tygodnie, z resztą nie raz już to tłumaczyłem na FB kolegom, którzy zadają pytanie "a dlaczego nikt nie wypuści np Stara 200?". Z tego samego powodu, dla którego raczej nikt nie pokusi się o Poloneza 1:18. Bo nakład poniesiony na stworzenie modelu się nie zwróci.
      Pytasz czy warto się zachwycać? Ja się zachwycam, bo model Poloneza jest lepszy niż się spodziewałem, bo jest jedynym tak dobrze wykonanym modelem na rynku (nie powiesz mi, że obniżone autka z IST Models są ładne). Sądzę też, że przez długie lata nie będziemy mieli dostępu do fajniejszego Poldka.
      U mnie tez nie było, ani na Śląsku, ani pod Warszawą;)

      Pozdrawiam:)

      Usuń
    4. Polonez już jedzie do mnie z Gdyni ,mam tylko nadzieję że w miarę bez wad,co do wydawnictwa jeśli się ukaże zawsze można coś będzie wybrać ,zamienić np coś z deagistini a co do naszego rynku masz rację ile zbieraczy kupi np model za 300 zł? ,jesteśmy rynkiem za biednym to raz i za wybrednym już teraz słyszę jak to można dać za model 80zl ,szkoda że już zapomnieliśmy że za wydania specjalne z deagistini płaciliśmy po 40zl i za mniejsza skalę,pozdrawiam

      Usuń
    5. Polonez spoko naprawdę miłe zaskoczenie,Fiat już jedzie także,pozdrawiam

      Usuń
    6. Ja juz Fiata opuściłem.Z tej serii chciałbym jeszcze Lade 2103;)

      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Piękny Polonez ;-) gratuluje! Robi wrażenie może kiedyś zagości i u mnie ;-) super wpis i jeszcze raz gratuluje modelu, u każdego kolekcjonera są wyjątki skalowe więc i kiedyś u ciebie czegoś takiego się spodziewałem
    Pozdrawiam
    Hubert z bloga Modele Huberta;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakiś czas już przyglądałem się Ładzie 2103 z kolekcji rosyjskiej. Ni stąd ni zowąd pojawił się Polonez. Siła rzeczy musi więc i Łada;)

      Pozdrawiam;)

      Usuń
  3. Skusiłem się i ja "w drugim obiegu". Polonezy uwielbiam i strasznie się cieszę że ten model się ukazał. Mam nadzieję że w weekend i ja skrobnę co nieco o tej miniaturze więc poznasz moje zdanie;) Serdeczne pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że znalazł się i w Twojej kolekcji. Czekam zatem na Twoją opinię; )

      Pozdrawiam:)

      Usuń
  4. Jestem mile zaskoczony. Ten model naprawdę prezentuje się b.dobrze.
    A i tak ewentualne niedociągnięcia, anuluje sentyment.
    W Warszawie nie był dostępny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez szukałem w Warszawie i okolicach. Gdyby nie pomoc Arka, pewnie i ja nie miałbym go w kolekcji.

      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Wielka szkoda że nie pokuszono się o dodanie jakiegokolwiek otwieranego elementu. Taki spory model traci sporo na tym, bez tego to taki kloc. I nawet w ruskiej serii po pełnej cenie polecono tak samo w bambuko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wielka chwała im za to, że nie zrobili żadnego otwieranego elementu. Ju sobie wyobrażam te koszmarne szczeliny niszczące bryłę i sprowadzające model do podrzędnej zabawki pokroju Welly :)

      Usuń
  6. Jako wieloletni czytelnik bloga Muzeum 1:43 proszę o usunięcie powyższego wpisu oraz zadośćuczynienie w formie finansowej za zmarnowanie mojego czasu.
    Zobaczyłem nowy wpis na muzeum 1:43, a tu mi ktoś z zabawką w 1:24.
    Uroczyście oświadczam, że autor bloga, kryjący się pod pseudonimem Finster (boi się nawet podpisać nazwiskiem) nie szanuje swoich czytelników!
    Nie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogi Damianie, uznaję, że rachunki mamy wyrównane ponieważ ustosunkowywanie się do Twojego zarzutu zabrało mi znacznie więcej cennego czasu aniżeli Tobie. Z racji wieku mój czas jest cenniejszy niż Twój;P Odpowiem Ci w punktach:
      Pierwsze primo: nie ktoś tylko Ja;)
      Drugie primo: nie z zabawką, a z pięknym Poldkie, tak wyczekiwanym przez moich czytelników.
      Trzecie primo ultimo: to właśnie z szacunku dla czytelników bloga Muzeum 1:43 pojawia się tutaj ten piękny model, ponieważ na pewno chcieli o nim przeczytać i zobaczyć.

      Dziękuję również nie pozdrawiam :P

      Usuń
    2. Ad 2 i 3, prawdziwy czytelnik Muzeum 1:43 na pewno NIE wyczekiwał autka w 1:24.

      A tak kończąc już śmieszki, muszę przyznać, że jestem pozytywnie zaskoczony wykonaniem tego modelu. Naprawdę dużo detali, o które nie posądziłbym modelu z kiosku :)

      Usuń
    3. I ja jestem nim ogromnie zaskoczony, zarówno złamaniem pewnej zasady, którą przyjąłem dawno temu, jak i faktem, że to naprawdę kawał porządnie zrobionego modelu.

      No dobra, już pozdrawiam;)

      Usuń
  7. Bardzo ładny Polonez. Według mnie, w ogóle nie wygląda na gazetówkę. Jest o niebo lepszy od tego co wypuściło deA. Ja nie nabyłem Poloneza z drugiego obiegu, ale to chyba był błąd. Liczę że wydadzą pełnoprawną, ogólnie dostępną serię, i wtedy sobie go sprawie ( i może zmienią kolor na seledyn albo czerwień…) Co do opłacalności, wydaje mi się że nawet za cenę 100 PLN, jest to dobra oferta. Dobre modele w skali 1:43 kosztują podobnie (albo i więcej) i oferują podobny poziom odwzorowania.

    OdpowiedzUsuń