sobota, 2 maja 2020

Skoda 105L 1:43 Abrex

W latach osiemdziesiątych, gdy byłem jeszcze dzieckiem, babcia zabrała mnie na wakacje do domku letniskowego należącego do jej zakładu pracy. Ośrodek mieścił się w sosnowym lesie, nad jeziorem. Miejsce wydawało mi się wtedy po prostu wspaniałe. Nawet, jako kilkuletni brzdąc, potrafiłem docenić poranny zapach lasu, śpiew ptaków i bliskość jeziora. Oczywiście jezioro było największa atrakcją, bo poza tym, że można się było w nim kąpać, śmigały po nim motorówki, żaglówki i różnej maści łodzie, na które uwielbiałem patrzeć. 


W tygodniu raczej było tam spokojnie. Baraczki z dykty serwujące z okienka hot dogi, grillowane kiełbaski i landrynkowe oranżady, działały na „pół gwizdka”. Na przypadkowo dobranych krzesełkach, pod kolorowymi, bujającymi się na wietrze parasolami i dziwnymi konstrukcjami mającymi zapewnić cień, sporadycznie przesiadywali klienci. Pracownik wypożyczalni sprzętu pływającego, przy akompaniamencie małego radyjka, naprawiał leciwe łódeczki, pociągając przy tym ciepłe piwo z beczułkowatej butelki.

Gdy nastawał weekend, wszystko się zmieniało. Puste plaże, będące po prostu wydeptaną trawą, zapełniały się letnikami. Z grilla przy baraczku buchały aromatyczne obłoczki dymu, a przed okienkiem ustawiała się kolejka, głodnych i spragnionych. Tu i ówdzie rozbrzmiewała muzyka, to z małych tranzystorowych radyjek, to z prowizorycznych kawiarenek. Jej dźwięki mieszały się z krzykami i piskami dzieci masowo taplającymi się w wodzie. Z jeziora dobiegał łopot żagli i ryk silników motorówek. W takie dni unikałem jeziora i plaży. Szedłem na wielki wybetonowany parking wypełniony po brzegi samochodami. 

Całymi godzinami mogłem chodzić wśród gęsto zaparkowanych Fiatów, Polonezów, Wartburgów i Skód. Równie często zdarzały się Dacie, Trabanty i Łady. Przez szybę zaglądałem do środka, próbując dostrzec ile mają „na blacie”, i która deska rozdzielcza jest najładniejsza. Zachodnie auta zdarzały się bardzo sporadycznie. Jeśli już to jakieś Ople Rekordy, czasem Golfy i wiekowe Renaulty. W tamtych czasach nie spotykało się samochodów w metalicznych kolorach. Propos kolorów, starsi czytelnicy pewnie pamiętają, że o ile Polonezy, Fiaty i Łady zachowywały możliwie błyszczący lakier, o tyle część aut, i tu prym wiodła Skoda, zawsze matowiały. 

Model Skody 105L, który chciałbym Wam zaprezentować dzisiaj, na szczęście błyszczy i myślę, że zmatowienie mu nie grozi. Kilka miesięcy temu czeski Abrex zaprezentował serię modeli Skód 105 i 120L. Czekałem, szczerze mówiąc, aż w tym temacie pojawi się na rynku coś godnego uwagi. Nie powiem, modele, które wyszły pod szyldem KAP i ZK były naprawdę dobrze wykonane, ale do pełni szczęścia brakowało im nieco więcej dbałości o szczegóły. 

Skoda 105L z Abrexa, jest bez wątpienia świetną alternatywą, dla tych, których nie zadowala poziom KAP i ZK. Już na pierwszy rzut oka widać, że modelik wykonany jest znacznie efektowniej. Położono nacisk na detale, z których najpiękniej prezentują się tylne klosze reflektorów, wloty powietrza (KAP i ZK nie miały ich wcale) oraz logotypy. Bardzo dobrze odtworzono także koła z charakterystycznymi kołpakami. Nie zapomniano też o chlapaczach z logo Skody. Przód samochodu prezentuje się równie dobrze. Bardziej wymagających drażnić mogą malowane kierunkowskazy w zderzakach, ale jak dla mnie, jest to mało istotny szczegół. Mnie osobiście bardziej irytuje nieproporcjonalnie duży i zwisający tłumik.  Producent zadbał o imitację chromowanych wstawek, choć są one mało wyraziste. Zapewne przez jasny kolor nadwozia. Tradycyjnie, jak to w Abrexie, zastosowano plastikowe wycieraczki. Te moim zdaniem są obok tłumika, najsłabszym punktem modelu. Nie oczekiwałbym tu fototrawionych zamienników, lecz po prostu nieco lepszego poziomu wykonania. 

Podsumowując muszę powiedzieć, że Skoda 105L z Abrexa to świetny modelik. Mimo wymienionych wpadek, nie pozostawia u mnie poczucia niedosytu. Przyjemnie się na niego patrzy, dobrze wygląda na półce i w sumie za niebyt wygórowaną cenę może z powodzeniem zastąpić wspomniane modele KAP i ZK. Chciałbym, żebyście i Wy podzielili się swoimi wrażeniami i spostrzeżeniami na temat Skody 105L Abrex. 











16 komentarzy:

  1. Żałuję że nie kupiłem takiej sobie. Im dłużej ją oglądam, tym bardziej mi się podoba. Zresztą, mam słabość do Abrexa i na pierwszej giełdzie nadrobię trochę zaległości.
    Piękny model.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętasz jak się wahałem na giełdzie? Ze 3 razy podchodziłem do stoiska ze skodami, a i tak przeoczyłem tę, na którą najbardziej polowałem - błękitną;) Modele są piękne, w sumie za niewielkie pieniądze można je kupić, więc uważam, że naprawdę warto:)

      Pozdrawiam;)

      Usuń
  2. Ja podjąłem się modyfikacji 105-tki z KAP, ale chyba na model z Abrexu też się skuszę. Takiej miniaturki tego modelu brakowało! Wygląda bardzo realistycznie i o niebo lepiej od miniatury 120 L po lifcie z 1983 roku, notabene tego samego producenta. Gratuluję nabytku!

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Abrex wypuszcza obecnie wznowienia swoich miniaturek, pojawiły się Skody 105, 120, a obecnie Favoritki;) Mam nadzieję, że lada moment te ostatnie będą i u nas dostępne;)

      Pozdrawiam;)

      Usuń
  3. Witam myślę że do kapu czy złotej nie ma co porównywać także jeśli ktoś gustuje w 1/43 to myślę że na rynku nic lepszego nie ma co do Abrexu nigdy nie była to firma rewelacyjna co do jakości aczkolwiek w rozsądnej cenie daję radę mimo wszystko warto poczekać na 1/24 z Hahette bo mimo wszystko skala robi swoje i w tej cenie na pewno będzie to model lepszy , zresztą ze Skodami jest jak z polskimi modelami ciężko o coś dobrego cenowo jak i poziomem do za akceptowania .Na koniec tylko tyle że dla mnie cena za Abrex to jest max do 100 zł ,ale widzę że na Allegro czy w sklepach ceny w granicach 130 czy więcej to już jest nie porozumienie , pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Polo, zgadzam się z Tobą, że Abrex to firma bardzo nierówna, ale tak jak mówisz, nie ma nic lepszego na rynku. Na szczęście Skoda 104 broni się sama. Czy coś lepszego pojawi się na rynku? Czas pokaże, ale raczej nadziei bym sobie nie robił. Z drugiej strony ten model mnie całkowicie satysfakcjonuje;)

      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Wracając do Skody dziś dotarła do mnie Skoda 100 z Hahette 1/24 i powiem tak w tej cenie robi robotę oczywiscie ma swoje wady ale trzeba powiedzieć se szczerze jeśli ktoś gustuje w demoludach i skala 1/18 go nie interesuje to uważam że w cenie 99 zł nic lepszego nie znajdziemy ,wiadomo jak w każdym gazeciaku są lepsze i gorsze modele tak samo jak mają wady fabryczne ,trzeba być czujnym mimo wszystko skala robi swoje, pozdrawiam.

      Usuń
    3. Ja odpuściłem sobie serię 1/24 z Hachette, ale widziałem Skodę, o której mówisz i przyznam Ci rację. Naprawdę efektownie wygląda i na dodatek jest niebieska;)

      Pozdrawiam;)

      Usuń

  4. 619/5000
    Wiele dzieci, wówczas czterdziestoletnich, tęskni za latami osiemdziesiątymi. Być może był to bardzo beztroski czas pod każdym względem. Prawie wszyscy pamiętają je bardzo szczęśliwie.
    Jest to model poza Hiszpanią. Znaliśmy tylko samochody Skody z modelu 120. Na ludzi przywóz do Hiszpanii był dozwolony dopiero po 1978 r. Aby handlować z krajami Wschodu (Czechosłowacja, Polska, Rumunia, Rosja ...) musieliśmy czekać do 1984 r. .
    Abrex nie jest złym producentem. Mam ich około 1/43 i są całkiem niezłe. Jestem z nich zadowolony.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj H1, bardzo się cieszę, że podoba Ci się ten model. Mnie także ogromnie cieszy, że udało mi się go kupić. Abrex to firma trochę nierówna, bo zdarza im się wypuścić na rynek fatalne modele, a za chwilę zaskakują czymś naprawdę dobrym. Na szczęście Skoda 105L jest bardzo dobrze zrobionym modelem.
      Domyślam się, że handel z całym wschodnim blokiem był w Twoim kraju utrudniony. My odczuwaliśmy to również, wszystko co z zachodu było dla nas egzotyczne, ale bardziej doceniało się wszystko, nawet pomarańcze były smaczniejsze:) ale to czasy mojego dzieciństwa i wspominam je bardzo dobrze:)

      Pozdrawiam:)

      Usuń
  5. Hermoso Skoda de Abrex, me gusta mucho el detalle de las seis pequeñas rejillas traseras.
    Abrazo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. También me gusta más la parte trasera de este modelo. Está muy bien mapeado. Me alegra que te guste esta miniatura;)

      Abrazos!

      Usuń
  6. Witam!
    Cieszę się,że Pan tym razem zaprezentował Skodę 1:43 z Abrexu.
    Gdzie można szukać tego modelu,poza allegro,bo tam są ceny zaporowe?
    Mam nadzieję,że Pan ma jeszcze ciekawe modele tego producenta i je zaprezentuje.
    Moje skody z wydawnictwa KAPrl-u są niezłe,dobrze odwzorowane i też cieszą oko.
    Pozdrawiam Przemek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Przemku, już za tydzień pokażę drugą z posiadanych przeze mnie Skód z Abrexa. Masz rację mówiąc, że KAP i ZK nie były złe. We wspomnianych kolekcjach, były jednymi z lepiej zrobionych modeli. Ja oba posiadanie przeze mnie modele kupiłem na Ogólnopolskiej Giełdzie Modeli Samochodów w Warszawie. Jeśli masz możliwość, to naprawdę warto się wybrać. Niestety z dostępnością modeli Abrex w Polsce bywa bardzo różnie. Czasem zakup w Czechach i sprowadzenie sobie samemu modelu do Polski wychodzi taniej niż kupowanie u jakiegoś fantasty na allegro;)

      Pozdrawiam;)

      Usuń
  7. To biały, czy taka bardziej kość słoniowa? Ten model, podoba mi się bardziej niż bordowy. Mój dziadek jeździł taką, właśnie białą.
    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biały, ale wiesz, że biel bieli nie równa;)

      Usuń