sobota, 12 czerwca 2021

Barkas B1000 1:43 IXO

Barkasa B1000 znają chyba wszyscy. Ten najbardziej uniwersalny enerdowski pojazd produkowany był w latach 1961 – 1991 w Karl-Marx-Stadt w zakładach VEB Barkas-Verke. Jego historia zaczyna się kilka lat wcześniej – w połowie lat pięćdziesiątych. Odradzająca się, po wojennych zniszczeniach, gospodarka niemiecka potrzebowała niewielkiego, taniego i prostego w konstrukcji pojazdu uniwersalnego mogącego przewozić niewielkie ilości towarów. Odpowiedzią na to zapotrzebowanie miał być Barkas B1000. 



Już na wstępie do dekady lat pięćdziesiątych stało się jasne, że przestarzały, przedwojenny Framo V901 musi zostać zastąpiony nową, bardziej wszechstronną konstrukcją. Początek pierwszej powojennej dekady był trudny pod wieloma względami. Niemcy ciągle nie przystosowali się do „nowego ładu” zaproponowanego im przez braci ze Związku Radzieckiego. Trudności z dostępnością surowców, niejasne ograniczenia w produkcji silników (w teorii na mocy Układu Poczdamskiego, Niemcom nie wolno było produkować niczego, co mogłoby napędzać w przyszłości czołgi?) oraz, no cóż, kaprysy decydentów radzieckich, zaowocowały powstaniem Barkasa B1000, który w znacznej części oparty był na podzespołach Warburga 311. Pierwotnie do napędu Barkasa użyto jednostki napędowej z modelu 311, ale zastosowano ją jedynie w prototypach. W modelach produkowanych seryjnie od 1961 roku zastosowano wzmocnioną, 46-konną jednostkę AVE312. Auto wyposażone było w czterobiegową przekładnię a napęd skierowano na przednią oś. 


Samochód, jak na swoje czasy, otrzymał bardzo nowoczesne, wagonowe nadwozie. Mimo niewielkich rozmiarów, zastosowanie napędu na przednią oś, umożliwiło maksymalne wykorzystanie przestrzeni. Auto posiadało ponad 6m3 przestrzeni ładunkowej, a jego ładowności wynosiła aż 1 tonę! 


Jako, że Barkas B1000 był jedynym tego typu pojazdem produkowanym w byłej NRD, znalazł on zastosowanie niemal w każdej możliwej dziedzinie lekkiego transportu. Poza klasycznym furgonem i busikiem, B1000 był także ambulansem, pojazdem pożarniczym, radiowozem, izotermą, pojazdem skrzyniowym, chłodnią, autem wojskowym, taxi, pogotowiem technicznym, a nawet samochodem kempingowym. 


W całym okresie produkcji B1000 przeszedł kilka niewielkich modernizacji, z których dwie największe to wymiana silnika na jednostkę napędową z Wartburga 353 oraz podmiana drzwi bocznych przedziału bagażowego, z klasycznie otwieranych, na przesuwne. 


Wraz z końcem ery krajów demokracji ludowej Barkas podzielił losy większości innych pojazdów dawnego bloku wschodniego. Oficjalnie produkcję zakończono w 10 kwietnia 1991 roku, a fabrykę opuściło 175 740 egzemplarzy różnych wersji nadwoziowych. Podobno Rosjanie zastanawiali się nad przejęciem całej linii produkcyjnej i przewiezieniu jej do Petersburga celem dalszej produkcji nieco zmodernizowanej wersji B1000, jednak przedsięwzięcie wiązało się z tak ogromnymi kosztami, iż zrezygnowano z niego. 


Prezentowana dzisiaj miniaturka, to model wyprodukowany przez IXO w barwach czechosłowackiej Verejná bezpečnost, czyli odpowiednika naszej Milicji Obywatelskiej. Model, jak wszystkie Barkasy z IXO, które mieliście już okazję oglądać na tym blogu, wykonany jest na bardzo dobrym poziomie. Zastrzeżenia, jak zawsze budzą grube, nieproporcjonalne lusterka i za duże klosze tylnych reflektorów. Lakier pokrywający nadwozie jest równy, nie za gruby, bez skaz. Wszystkie tampodruki nałożono równo, elementy złożono czysto i poprawnie. W modelach Barkasa z IXO zawsze podobały mi się koła, które oddają rzeczywistość i biją na łeb te, które oferuje Schuco.


Czy poleciłbym Wam tę miniaturkę? Bez zastanowienia, tak samo z resztą, jak pozostałe modele Barkasa z IXO. Swoją drogą, mnogość wersji oferowanych przez IXO i Schuco, to materiał na świetna kolekcję, nie sądzicie?













8 komentarzy:

  1. Witaj posiadałem tego Barkasa z ixo i zamieniłem go na 1/18 z MCG za nie wiele większe pieniądze otrzymujemy model bez porównania chodź MCG to producent słabszej jakości w 1/18 to muszę przyznać że Barkasy ma całkiem przyzwoite ,zresztą myślę że nawet Hahette 1/24 jest zdecydowanie lepsza propozycją ale to już kwestia kto co woli i na co ma miejsce sam model z ixo kupiłem za 130 zł więc uważam że na tamten czas nie był tani i oceniam go tak średnio aczkolwiek może się podobać ,w tej chwili mamy dosyć rozwinięty rynek w różnych skalach i wydań gazet .. więc zaczynają się dylematy czy taki producent ,skala itp dlatego szanuje kto co zbiera bo każdy patrzy na to inaczej , pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Polo, zastanawiałem się nad tym Barkasem z MCG, ale mam nieodparte wrażenie, że te w mniejszej skali lepiej trzymają proporcje. Podkreślam jednak, że wrażenie to buduję jedynie na zdjęciach w sieci. Być może na żywo wygląda to lepiej. Jedyną zaletą "dużego" Barkasa jest właśnie jego rozmiar, ponieważ poza tym nic nie przemawia na jego korzyść.

      Pozdrawiam:)

      Usuń
    2. Zdjęcia często nie odzwierciedlają rzeczywistości ,miałem tego z ixo i naprawdę różnica jest kolosalna ,bryła jest ok a wielkość robi swoje a różnice w cenie są nie duże więc nie ma co się zastanawiać , oczywiście to nie jest produkt typu Norev ale na półce wygląda naprawdę ok , pozdrawiam.

      Usuń
  2. Dzięki za recenzję, ostatnio zastanawiałem się właśnie nad tym modelikiem i już wiem,że u mnie zagości.
    POLO-to jest odwieczny dylemat, za taką samą cenę można mieć jakiś fajnnie wykonany krążownik w 1:18 z Sunstar Platinium, lub taki sam w skali1:43 z Kessa czy Neo.Niestety w naszym hobby wszelkie racjonalne przeliczniki trzeba odsunąć na bok ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Adi, cieszę się, że podoba Ci się wpis i modelik. To naprawdę fajna miniaturka, z resztą jak wszystkie Barkasy sygnowane logiem Ist Models. Wersji jest dość dużo bo wychodziły poza seriami gazetowymi, także w krótkich edycjach dla różnych sklepów internetowych. Znam kolekcjonera, którego konikiem są właśnie Barkasy i powiem Ci, że razem z tymi ze Schuco, zrobiła się z tego naprawdę pokaźna kolekcja.

      Pozdrawiam:)

      Usuń
  3. Cześć!
    Chociaż Barkas to nie moja bajka w skali nierzeczywistej , to miniatura jest bardzo przyjemna w odbiorze. Dobry wpis!

    Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Sławku, cieszę się:) fakt, że Barkas raczej nie w Twoim guście, ale nigdy nie mów nigdy, sam wiesz, że czasem impuls powoduje, że kupujemy modele, które nigdy nie wchodziły na nasza listę wyczekiwanych, a dają równie, jeśli nie większą radość;)

      Pozdrowienia:)

      Usuń
  4. Me gusta mucho esta furgonetita,creo que su diseño fue inteligente. Yo tengo un par de ellas, la autocaravana y otra cerrada de MINOL. Las dos de procedencia IXO.

    Pero tu versión minibus es encantadora, me gusta sobre todo por la decoración y su interior. Ya sabemos que IST nunca defrauda por nada.

    Saludos!!

    OdpowiedzUsuń