niedziela, 10 listopada 2019

Mazda MX-5 NC 25 anniversary 1:43 Ebbro

Wydaje się, że rok 2005 był tak niedawno, a to już 14 lat minęło. Bez wątpienia obfitował w ważkie wydarzenia tak w kraju, jak i na świecie. W Polsce zmieniliśmy prezydenta z Aleksandra Kwaśniewskiego na Lecha Kaczyńskiego. Premiera Marka Belkę zastąpił Kazimierz Marcinkiewicz, a koalicję SLD-PSL zastąpiła PiS-Samoobrona. Bronisław Wildstein upublicznił listę współpracowników peerelowskiej Służby Bezpieczeństwa, choć  po czasie okazało się, że była ona pełna nieścisłości. 


Trybunał Konstytucyjny uznał Traktat Akcesyjny za zgodny z polską Konstytucją i staliśmy się pełnoprawnym członkiem Unii Europejskiej. Zaś sama Unia powiększyła się o 10 nowych państw członkowskich. Był to koniec naszych starań o akcesję do najważniejszych organizacji międzynarodowych. 
Na świecie książę Albert II przejął władanie Monako od Rainiera III. Tron papieski po śmierci Jana Pawła II objął Benedykt XVI. W Niemczech Gerhard Schröder oddał urząd kanclerski Angeli Merkel, która została pierwszą kobietą piastującą stanowisko kanclerza. W Palestynie po raz pierwszy odbyły się demokratyczne wybory prezydenckie, w wyniku, których urząd objął Mahmud Abbas. Ratyfikowano Protokół z Kioto dotyczący zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych. Książę Karol wreszcie ożenił się z Camillą Parker Bowles. Działalność rozpoczął serwis YouTube, Airbus A380 wzbił się po raz pierwszy w powietrze, oddano do użytku stadion Allianz Arena w Monachium, huragan Katrina zniszczył Nowy Orlean, a w Londynie zakończono eksploatację autobusów Routemaster zastępując je nijakimi Alexandrami ALX400.  Bramkarz Liverpoolu Jerzy Dudek zatańczył „Dudek dance” w finale Ligi Mistrzów w meczu z AC Milan, dając zwycięstwo swojemu zespołowi. W listopadzie walkę z nowotworem przegrał znakomity kierowca rajdowy Richard Burns.

17 maja 2005 roku w zakładach w Hiroszimie rozpoczęła się produkcja trzeciej generacji Mazdy MX-5 NC. Główny projektant modelu - Yasushi Nakamuta, powiedział, że głównym założeniem przy tworzeniu tej wersji była synteza tradycji i nowoczesności. Auto, które dało roadsterom nowe życie, zostało całkowicie zaprojektowane od podstaw. Na szczęście koncepcja MX-5 pozostała niezmieniona. Jinba Ittai wciąż było hasłem przewodnim projektantów. Nadwozie pozostało zwarte, kabina pasażerska niezbyt przestronna, jednak ułatwiająca prowadzenie. Zawieszenie opracowano od nowa, zastępując dwuwahaczowe dla każdego z kół, wahaczem na przedzie i niezależnym z tyłu, dzięki czemu kierowca jeszcze lepiej czuł auto. Umieszczony tuż za przednią osią silnik napędzał koła tylne zwiększając radość z prowadzenia MX-5. Po raz pierwszy Japończycy zaproponowali dwa rodzaje składanego dachu. Obok tradycyjnego materiałowego dachu, można było zamówić składany, metalowy hard top. Ponadto dach materiałowy dostępny był w kilku kolorach, a nie tylko w czerni.

Nowe nadwozie wciąż zachwycało harmonią i sportowym charakterem. W oczy rzucały się muskularne przetłoczenia nad wnękami kół. Wyłupiaste przednie światła poprzedniczki zostały schowane w przednim pasie. Maska  silnika została zaokrąglona z przodu auta, natomiast charakterystyczny garb na niej został pokreślony dodatkowym przetłoczeniem. Tył samochodu został bardziej zaokrąglony. Sportowe zacięcie podkreślono dyfuzorem  i dwiema końcówkami układu wydechowego. Wspólnym elementem pozostały tylne światła, bardzo podobne w formie do tych z wersji NB. Jedynym wspólnym elementem  wszystkich dotychczasowych generacji MX-5 były okrągłe kierunkowskazy umieszczone na błotnikach.

Do napędu Mazda użyła nowej rodziny silników o kodzie MZR. W Europie oferowano dwie jednostki, 1,8 i 2,0. Mniejsza miała moc 126KM i 167Nm, większa generowała 158KM i 188Nm. Mniejszy silnik współpracował z pięciobiegową skrzynią. Dwulitrowy mógł współpracować z sześciobiegowym manualem. W opcji dostępny był również 6-cio biegowy automat.

Wnętrze zyskało nieco na przestronności względem poprzedniczki. Deska rozdzielcza nawiązuje stylem do starszych wersji. Układ zegarów pozostał ten sam, a same zegary wciąż posiadały chromowane obwódki. Konsola środkowa także niczym nie zaskakiwała. Przełączniki klimatyzacji czy radia pozostały w tym samym miejscu, jedynie odświeżono ich wygląd. I absolutnie nie jest to wada.

Aby zwiększyć bezpieczeństwo podróżujących MX-5 za zagłówkami foteli umieszczono wzmocnienia mające ich chronić w trakcie kapotażu auta.

Prezentowany model Mazdy MX-5 NC został wypuszczony na rynek z okazji 25-lecia obecności auta na rynku. Znalazłem go w serwisie olx w dość atrakcyjnej cenie 150 PLN. Z okazji 25-lecia model umieszczono w dużym, czarnym pudełku z logo Mazdy. W środku oprócz modelu znalazła się pamięć USB w kształcie kluczyka do samochodu, mająca pojemność 8GB, oraz  okolicznościowy magazyn poświęcony historii MX-5. Miniatura opakowana jest w kartonik pomalowany czarno-srebrnym lakierem, oparzony zdjęciami modelu. Na gablotce umieszczono motto przyświecające powstawaniu kolejnych generacji, Jinba ittai. Na kartoniku, jako producent widnieje MMP LTD, jednak faktycznym wytwórcą jest uznana japońska firma Ebbro.

Modelik pomalowany został szarym metalicznym lakierem, który dodaje mu elegancji i subtelnie nawiązując do opakowania. Nadwozie pozbawione jest jakichkolwiek wad produkcyjnych. Widać wielką staranność w wykonaniu takich detali, jak klamki drzwi czy antena. Także sposób montażu przednich świateł, reflektorów i tylnych lamp jest precyzyjny.  Bardzo wyraźnie zaznaczono wszelkie linie łączące elementy nadwozia. Doskonale prezentuje się przetłoczenie znajdujące się na masce silnika. Na uznanie zasługuje odwzorowanie felg z logo Mazdy umieszczonym na dekielku. W razie potrzeby można założyć dach umieszczony pod spodem podstawki.

Wnętrze przedstawia model z kierownicą po prawej stronie. Jej ramiona zostały pomalowane na srebrny kolor. Także obwódki zegarów zostały pomalowane srebrnym lakierem. Na konsoli środkowej zrezygnowano z umieszczenia kalkomanii imitujących radio czy panel klimatyzacji. Wszystkie elementy odwzorowano w plastiku z wielką dbałością o szczegóły.

Nie jest to model bez wad. Najpoważniejsza to niewłaściwa wersja auta. MX-5 w 2009 roku przeszła delikatny face lifting. I taka też powinna była zostać użyta do przedstawienia jubileuszowej miniatury z 2014 roku. Tymczasem modelik prezentuje auto sprzed liftingu. Inną wadą, szczególnie irytującą, jest odwzorowanie bocznych kierunkowskazów. Zamiast użyć pomalowanych na pomarańczowo plastików zastosowano dość ordynarną w formie naklejkę. Szkoda, ponieważ te kierunkowskazy są elementem łączącym wszystkie dotychczasowe generacje modelu i należało potraktować je z większym szacunkiem.

Pomimo tych wpadek model prezentuje się znakomicie. Rewelacyjnie wygląda wśród innych roadsterów z kolekcji. Mam nadzieję, że już wkrótce kolekcja powiększy się o kolejne generacje MX-5. Zapraszam do galerii.











4 komentarze:

  1. Una joyita de Ebbro; muy bellos lucen los coches en color plateado.
    Abrazo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Se ve muy bien. Espero que sus próximos modelos pronto se unan a la colección.
      Saludos!

      Usuń
  2. Mam wrażenie, że w przypadku Ebbro zawsze odrobine brakuje do perfekcji :)
    Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest! Ten niuans który oddziela mężczyzn od chłopców ;)

      Usuń