sobota, 15 marca 2014

ZSD Nysa 522 R 1:43 DeAgostini/IST



Pojawienie się modelu Nysy 522 R w serii Kultowych Aut Prlu wyczekiwane było przez zbieraczy z niecierpliwością. Nie trudno się dziwić gdyż był to jeden z pierwszych, po znacznej przerwie, prawdziwie peerelowski samochód.  Również i ja ucieszyłem się bardzo na wiadomość, że ów autko pojawi się w serii. Niestety z każdą chwilą mam coraz bardziej mieszane uczucia co do modelu. Na pierwszy rzut oka robi bardzo pozytywne wrażenie. Już na wstępie zauważamy czarne uszczelki wokół okien, ładnie wykonane chromowane listwy, obwódki reflektorów oraz klosze lamp tylnych. 


Na pochwałę zasługuje także lakier. O ile do nadwozia nie można mieć większych zastrzeżeń, no może poza zbyt wysokimi burtami skrzyni ładunkowej, o tyle elementy podwozia samochodu noszą znamiona kiepskiego żartu. Samochodzik ma koszmarnie wysokie zawieszenie, przez co wygląda jak uterenowiony i w niczym nie przypomina ociężałej nyski, której jak przecież pamiętamy koła chowały się wręcz w błotnikach. Mało tego, projektanci modelu zrobili kolekcjonerom psikusa w postaci umieszczenia pod przednim zawieszeniem eleganckiej czarnej belki, której w żaden sposób nie da się zignorować. Na deser dodano nam jeszcze za szeroką ośkę, dzięki której rozstaw kół przednich również wygląda nienaturalnie. Podsumowując mam wrażenie, że model wyprodukowano na szybko, chybcikiem żeby usatysfakcjonować zbieraczy i podnieść najpewniej wyniki sprzedaży serii. Obawiam się również, że wbrew powszechnej opinii zbieraczy, iż jest to model niezwykle udany, uważam za udaną jedynie szoferkę samochodu. Z przykrością stwierdzam, że reszta psuje cały efekt.







Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza